Data dodania: 2025-04-02
Studenci WIMiO wspierają badania chemiczne na UG. Stworzyli innowacyjnego robota

- Robot pozwoli nam wyeliminować pewne powtarzalne procesy, które nie są może bardzo pracochłonne, ale zajmują dużo czasu. Operator musi czekać kilka godzin, żeby wykonać powtarzalne pobieranie próbki – mówi kierowniczka Katedry Technologii Środowiska prof. dr hab. inż. Adriana Zaleska-Medynska, dyrektor FarU. – Ten konkretny robot został tak zaprojektowany, by wspomóc nas w analizie elektrolitu w procesach fotokatalitycznych. Procesy te wykorzystujemy do degradacji zanieczyszczeń, które znajdują się w fazie wodnej, ale także do generowania wodoru czy fotokonwersji ditlenku węgla. Na tym etapie robot potrafi pobierać tylko próbki ciekłe, ale naszym kolejnym pomysłem jest współpraca w celu stworzenia robota, który będzie pobierał próbki gazowe.
Bez obecności człowieka
Autorami pracy inżynierskiej są Jędrzej Słomiak, Jakub Łosiński i Karol Radowski.
Najważniejszym wymogiem projektu było to, by urządzenie działało w sposób powtarzalny i niewymagający obecności człowieka. – Eksperyment, w którym co godzinę pobierana jest jedna próbka, może trwać nawet osiem godzin. Chodziło nam o to, by nie trzeba było przez cały ten czas pilnować eksperymentu na miejscu – mówił Jędrzej Słomiak, absolwent WIMiO. Dziś wystarczy urządzenie odpowiednio ustawić, by pracowało samodzielnie.
Film autorstwa Mateusza Byczkowskiego (UG)
Budowa urządzenia
- Naszym zadaniem było opracowanie urządzenia w sposób bezawaryjny - pracowaliśmy nad tym bardzo długo. Napisaliśmy specjalny program, dzięki czemu udało nam się wyeliminować dużo zakłóceń i problemów - dodał Jakub Łosiński, absolwent mechatroniki.
- Część elementów stanowiska badawczego została wytworzona metodą druku 3D. Niektóre z nich są podatne na odgięcia. Nie tworzy to większych uszkodzeń w stanowisku. Jeśli jednak jakaś część urządzenia uległaby zniszczeniu, można ponownie ją wydrukować na podstawie stworzonych przez nas modeli – zaznaczył Jędrzej Słomiak.
Fenomen na skalę kraju?
Jak podkreślają studenci WIMiO i naukowczynie z Wydziału Chemii Uniwersytetu Gdańskiego obecne podczas prezentacji – rozwiązanie absolwentów WIMiO nie jest powszechne w Polsce. Inspiracją do jego budowy było zautomatyzowane laboratorium wykorzystywane przez naukowców z Wielkiej Brytanii.
- Większość podobnych układów jest wykorzystywana do przeprowadzania samej fotokatalizy, a nie do procesu pobierania próbek. To, że są one pobierane co godzinę, a nie rzadziej, samo w sobie jest innowacyjne - mówił Karol Radowski.
Studenci chcą dalej rozwijać swój projekt. – Chcielibyśmy wykorzystać komputer zarządzający urządzeniem do tworzenia bazy danych, monitoringu online, by móc pracować na urządzeniu zdalnie. Ciekawym rozwiązaniem byłoby dodanie kamery, czujników, które monitorowałyby np. poprawne założenie igły – podkreślił Jędrzej Słomiak.
Z pasją i zaangażowaniem
Opiekunem pracy był dr inż. Michał Mazur, a recenzentem dr hab. inż. Marek Galewski z Zakładu Mechatroniki, Instytutu Mechaniki i Konstrukcji Maszyn na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej.
- Samodzielne opracowanie od podstaw w pełni funkcjonalnego systemu do automatycznego pobierania próbek jest imponującym osiągnięciem. Panowie włożyli w to naprawdę dużo pracy - podsumował dr inż. Michał Mazur.
Związek Uczelni w Gdańsku im. Daniela Fahrenheita (FarU) został powołany na wspólny wniosek rektorów Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Politechniki Gdańskiej oraz Uniwersytetu Gdańskiego. Działania związku koncentrują się na opracowaniu rozwiązań wspierających wspólne badania naukowe i prace rozwojowe, a także rekomendacji dotyczących konsolidacji lub powoływania nowych, międzyuczelnianych szkół doktorskich.