Data dodania: 2026-06-25
Kariera po WIMiO: mgr inż. Paweł Klim [SYLWETKA ABSOLWENTA]
Mgr inż. Paweł Klim ukończył również IV Liceum Ogólnokształcące w Gdyni, klasę o profilu matematyczno-fizycznym, a pracę zaczął jeszcze na studiach. – Najpierw było CTO w dziale Mechaniki Okrętu, następnie biuro projektowe Stoczni Remontowej. Po obronie pracy dyplomowej prowadziłem samodzielnie przebudowy, wyjechałem na kilka lat do Szkocji, do biura projektowego zajmującego się jednostkami offshore – zaznacza. W 2011 r.
Paweł Klim wrócił do grupy Remontowa Holding, gdzie prowadził projekty dotyczące promów gazowych. W Remontowa Shipbuilding został dyrektorem technicznym, następnie powrócił do biura projektowego, później znów do stoczni, aż w 2017 r. podjął pracę w Damen Engineering Gdańsk.
Studia podyplomowe na kierunku morska energetyka wiatrowa pozwoliły mu przejść do Grupy Przemysłowej Baltic, gdzie pełnił funkcję kierownika działu technologicznego przy budowie wież wiatrowych. – Stamtąd przeszedłem do Seatech Engineering – wróciłem do projektowania statków. W tym roku mija 21 lat pracy w zawodzie, z czego ok. 14 lat na stanowisku głównego projektanta.
Jakie możliwości, według Ciebie, otwierają studia na WIMiO?
Szerokie, ale dużo zależy od człowieka. Ja kocham projektować założenia i „spinać” duże projekty, nie lubię detalu. Ale po tym kierunku można pracować na każdym poziomie z równie dużą satysfakcją.
Twoje największe osiągnięcie na studiach
Chyba byłem przeciętnym studentem, więc ich ukończenie? Niezbyt się wychylałem na studiach, ale lubiłem obliczenia, wiec dyplom zrobiłem u dr. Pucha, zdarzało mi się mieć stypendium naukowe.
Czego nauczyłeś się na studiach?
Na pewno dużo teorii, której - mam wrażenie - dziś już nie wykłada się tak szczegółowo, jakich wyników i gdzie się spodziewać, podstaw mechaniki i konstrukcji, z których do dziś korzystam w projektowaniu.
Co byś poradził studentom pierwszego roku?
Wybierajcie kierunki, na których jest dużo mechaniki, wytrzymałości, jeżeli chcecie projektować statki – ta wiedza się bardzo przydaje.
Twoje największe osiągnięcie zawodowe
Zaprojektowałem i doprowadziłem do zbudowania i przebudowania kilku jednostek, które wciąż pływają, jak np. przebudowa ciężarowca Jumbo Jevelin. Nowe budowy to Kontenerowiec REM120, czy seria promów SKS120 z gazowym napędem (ten projekt przejąłem), prom dwustronny DF Samso który był pierwszym promem gazowym w UE. Bardzo jestem zadowolony z projektu jednostki S-Lay do kładzenia rurociągów, którą realizowałem w Szkocji (był to mój największy projekt, chociaż w nim nie byłem głównym projektantem całości, a tylko konstrukcji kadłuba).
Wraz z Seatech Engineering zaprojektowałem i zbudowałem kilka jednostek z klasy work boat: katamaran dla IMGW, Landing Craft dla Warszawy, czy stawiacz pław dla Urzędu Morskiego w Szczecinie (ten jest w trakcie budowy). Mam również zaprojektowany na poziomie Basic Design pierwszy CTV dla polskiego rynku, hybrydowy, z napędem metanolowym. Projekt jest nawet odebrany przez zamawiającego… ale to jest za droga jednostka aby ja zbudować w Polsce.
Aktualnie przygotowujemy się też do podpisania umowę na jednostkę aquaculture do obsług farm rybnych dla klienta norweskiego – również mojego konceptu. Są jeszcze inne projekty nad którymi pracuję i są bliskie realizacji, ale o tym nie mogę jeszcze mówić.
Najciekawsze realizowane przez Ciebie projekty to:
Staram się w każdy nowy projekt w pełni angażować, co sprawia że da mnie wszystkie są bardzo ciekawe bo się przy nich dużo uczę.
Myślę, że jednym z ciekawszych projektów był prom Samso, który swego czasu pojawiał się w podręczniku klasy 7 szkoły podstawowej jako przykład realizacji przemysłu stoczniowego w Polsce. Przy tym projekcie spędziłem najwięcej czasu i to nie tylko nad samym statkiem, ale doprowadziliśmy do tego, że całe wyposażenie wnętrz zaprojektowała polska firma, tak samo 6 pokładów ruchomych w ładowni i serce statku, czyli zbiornik LNG – to było duże osiągnięcie wymagające bardzo dużo pracy każdego członka zespołu.
Za to ostatnim ciekawym projektem koncepcyjnym który realizowałem całkiem niedawno, była jednostka dla SAR-u. Niestety, nie udało nam się go wygrać ze względów formalnych – ale takie jest prawo przetargów publicznych, wie trzeba się podnieść, wyciągnąć wnioski i następnym razem być lepiej przygotowanym.